wtorek, 23 października 2012

Chroń swoje usta z L'occitane en provance

I stało się... koniec lata. Nie lubię jesieni, jest zimno ponuro i pada. Moja skóra też nie jest w najlepszej kondycji - jest potwornie przesuszona. Usta także wymagają większej uwagi niż zazwyczaj. Z pomocą przyszła mi firma  L'occitane en provance od której otrzymałam krem do rąk oraz balsam do ust. Oba produkty pochodzą z limitowanej edycji z masłem shea. Dziś opowiem wam o tym drugim.

Organiczny balsam do ust - kwiat mango


Pojemność:15 ml
Cena: 45 zł ( na stronie producenta klik)
Dostępność: Głównie internet
Zdaniem producenta: "Organiczny* balsam zawiera 10% masła shea. Doskonale nawilża i chroni suche, spękane usta"
Opakowanie: Plastikowa tubka zakończona dziubkiem. Pozwala na wydobycie odpowiedniej ilości produktu. Napisy mimo noszenia w torebce są nadal dobrze widoczne - nie rozmazują się i nie ścierają.
Konsystencja i zapach: Przeźroczysty żel, nie klei się na ustach. Zapach słodki- dość przyjemny chociaż moim zdaniem mało przypomina mango- jako owoc :) 

Moja opinia: Bardzo przyzwoity produkt- ładnie nawilża, nie klei się. Usta pokryte tym balsamem wyglądają ładnie i estetycznie - nie zbiera się w kącikach ust. Nie daje efektu chłodzenia - to dobrze, po długim czasie stosowania carmexu mam dość mrowienia na ustach :) Jest wydajny - jestem pewna, że będzie mi służył cały sezon a pewnie i dłużej. Dość szybko znika z ust, nawet jeśli nie pijemy i nie jjemy. Kolejną wadą jest cena - jak dla mnie dość wygórowana jak za balsam do ust...

środa, 17 października 2012

Okulary od Firmoo.com



Jak wiele blogerek tak też i ja otrzymałam propozycje przetestowania okularów od Firmoo.com jest to sklep internetowy oferujący szeroki wybór okularów korekcyjnych, przeciwsłonecznych jak również tzw. "zerówek"


Okulary korekcyjne nosze od jakiegoś czasu - moja wada jest mała, ale mam bardzo wrażliwe oczy i wystarczy mocniejszy wiatr. a chodzę zapłakana, dlatego okulary pełnią też dla mnie taką funkcję ochronną. Oprawki które miałam dotychczas to standardowe czarne "kujonki" w grubych oprawkach - kupiłam bo są uniwersalne, nie gryza się z ubraniami które nosze. Propozycja testowania okularów początkowo zupełnie mnie nie zainteresowała - pomyślałam "przecież mam już swoją parę i nie potrzebuje innej", ale po obejrzeniu asortymentu sklepu zmieniłam zdanie i coś tam dla siebie wybrałam. Zdecydowałam się na taki model KLIK



Wybrałam model w kolorze bordowym z białymi elementami. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z kontaktu ze sklepem. Odpowiedzi na pytania przychodziły szybko, były szczegółowe i pisane w miarę prostym i przystępnym angielskim - wiec nawet osoby z kontaktowa znajomością języka sobie poradzą. Przesyłka dotarła szybko - a opakowanie może mało estetyczne - bo przypominało mi worek na śmieci, ale grunt, że produkt był odpowiednio zabezpieczony i dotarł do mnie cały i zdrowy. Razem z oprawkami otrzymałam etui,ściereczkę do czyszczenia,  zestaw śrubek i materiałowy pokrowiec

Z samych oprawek jestem bardzo zadowolona, są wykonane solidnie, wyglądają identycznie jak na zdjęciu w internecie. Są bardzo lekkie i wygodnie się noszą. Jeśli chodzi o obsługę i przebieg całej transakcji jestem jak najbardziej na TAK. Dodatkowo sklep oferuje możliwość załadowania swojego zdjęcia i wirtualnego przymierzania oprawek - to dobra opcja dla osób, które jeszcze w praktyce nie sprawdziły jaki kształt im odpowiada 


Dobra informacja dla zainteresowanych zakupem - macie możliwość dokoniania pierwszych zakupów pokrywając tylko i wyłącznie koszt przesyłki. Brzmi dobrze prawda? Więcej informacji na ten temat znajdziecie TU


produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości sklepu interneowego firmoo.com nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

środa, 10 października 2012

Mariza - pryzma do makijażu

kolejny produkty z firmy MARIZA, który miałam przyjemność testować to pryzma do makijażu, od razu widać, że jest od stylizowany na słynny shimmer brick od bobbi brown :) 



Jak widać to typowy pasiak, składający się z 5 odcieni brązu. Dostępna jest jeszcze druga wersja kolorystyczna - bardziej różowa. Produkt jest uniwersalny, możemy stopniować kolor - mieszać paski albo używać jedynie ciemniejszej lub jaśniejszej trony - czysta dowolność. Oczywiście zostaje też opcja używania poszczególnych kolorów jako chociażby cieni do powiek. Jasny pasek może posłużyć nam także jako rozświetlacz. Zwolenniczki matowych produktów nie będą zadowolone - produkt posiada drobinki - nie są one jednak tandetne i rażące a pozwalają uzyskać na buzi fajny efekt. Do konturowania może niekoniecznie, ale na policzki jak najbardziej :)
Nie zostawia plam, trwałość też całkiem niezła - nie trzyma się może cały dzień, ale drobinki całe szczęście nie wędrują po buzi:) Jeśli chodzi o wady to dość mocno się pyli -  innych nie zauważyłam :) 

Opakowanie:
Czarne, klasyczne, proste i eleganckie czyli jak najbardziej w moim guście. Zamknięcie spisuje się dobrze - małe szansę, ze produkt otworzy się podczas transportu. Posiada lusterko - które zawsze jest fajną opcja - nie dołączono do niego jednak żadnego aplikatora - dla mnie to nie wada bo i tak zazwyczaj używam swoich pędzli a nie standardowych aplikatorów, no ale jednak... Napisy na opakowaniu jednak potwornie szybko się ścierają - zobaczcie jak wyglądają u mnie: 

szkoda, to jednak nie wygląda estetycznie. Z samym opakowaniem jednak nic strasznego się nie stało. Plastik sprawia wrażenie dość solidnego.

Dane techniczne:
Jak widzicie - albo powinniście widzieć na zdjęciu :) Napisy też się odrobine starły- a ja zwyczajnie zapomniałam zrobić zdjęcie po otrzymaniu towaru... Dostajemy 10 gram produktu. Wszystkie kosmetyki tej marki dostępne są tylko w sprzedaży katalogowej - a cena zależnie od aktualnej oferty oczywiście to około 15 zł, więc jak najbardziej przystępnie. Więcej informacji o produkcie znajdziecie na stronie producenta - czyli TU



Podsumowując fajny produkt za przystępną cenę. Zwolenniczki kosmetyków z drobinkami będą zadowolone - fajnie wygląda na opalonej cerze, no ale niestety wakacje już za nami....

Aktualny katalog firmy KLIK



Jeśli jesteście zainteresowanie kosmetykami firmy MARIZA to podaje Wam namiary na konsultankę firmy pania Izę, której swoją drogą dziekuję za mozliwość przetestowania produktu: mariza-polska@wp.pl

produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości konsultantki firmy MARIZA nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

sobota, 6 października 2012

Gigant od ecotools czyli pędzel do bronzera

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu mój zestaw pędzli do makijażu oka z ecotools, dziś chce Wam pokazać kolejny pędzel z tej firmy tym razem przeznaczony do nakładania pudru brązującego. 
Pędzel jest wykonany z włosia syntetycznego - jak wszystkie z tej serii ma bambusową, masywna i grubą rączkę na której widnieje nazwa firmy. Skuwka standardowo - aluminiowa. Pędzel bez problemu można postawić na toaletce- jest stabilny i na pewno na pewno się nie przewróci.

Włosie jest dwukolorowe. Mimo codziennego stosowania włosie nie zmieniło swoich właściwości. Nadal jest miękkie, nie wypada - jestem z niego bardzo zadowolona.


Jak widać pędzel jest dość pokaźny ale dzięki temu bronzer nałożony na twarz wygląda bardzo naturalnie. Jest dobrze roztarty. Pędzel dobrze nabiera produkt. Jak najbardziej polecam.
Kosztuje około 50 zł - można go znaleźć na allegro, w sklepach internetowych ale również stacjonarnie w niektórych drogeriach. Jedyną wadą, którą mogę przedstawić jest to że po umyciu długo schnie - ale przy takiej ilości włosia to nic zaskakującego :)

piątek, 5 października 2012

Głęboko nawilżający krem do twarzy- czyli powiew luksusu od L'occitane en provance

Jakiś czas temu firma L'occitane en provance zaproponowała mi współprace. Początkowo zupełnie nie mogłam skojarzyć co to za marka- ale oczywiście z pomocą przyszedł mi wujek google i okazało się, że to właśnie oni produkują słynne i tak powszechnie zachwalane kremy do rąk, o których wiele razy słyszałam na blogach i youtubie. Do przetestowania otrzymałam:

Głęboko nawilżający krem do twarzy:

Producent obiecuje nam : 
"24 godzinne nawilżenie, poprawę sprężystości skóry oraz ochronę przed wolnymi rodnikami" Skóra ma też stać się wygładzona i bardziej promienna


Standardowe opakowanie tego kremu to 50 ml za które na stronie producenta musimy zapłacić 155 zł. - dużo jak dla mnie nawet bardzo dużo więc to zdecydowanie nie krem na studencka kieszeń. Ja otrzymałam  opakowanie mniejsze 15 ml, które jednak bez problemu pozwoliło mi się z produktem zapoznać bo trzeba przyznać, że jest on faktycznie bardzo wydajny. Co fajne- mój maluszek ma identyczne opakowanie co wersja pełnowymiarowa - wykonane z solidnego, zielonego matowego szkła z aluminiową zakrętka na której wygrawerowano logo producenta- ogólnie ładne i stylowe.

 Dodatkowo po odkręceniu wieczka naszym oczom ukazuje się plastikowa ochronka. Z jednej strony fajna opcja, która dodatkowo chroni zawartość słoiczka czasem jednak jest dość nieporęczna, wiem może się czepiam ale to kolejne wieczko do zdjęcia, a w mojej mniejszej wersji przy mokrych rękach czasem było to dość problematyczne.

Sam krem ma bardzo fajną konsystencje. Jest lekki, biały szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Ładnie nawilża skórę - dobrze radzi sobie z przesuszeniami i mam wrażenie, że ją koi i łagodzi. Zawiera wodę i olejki eteryczne z angelicy - rośliny o której do tej pory nigdy nie słyszałam :) wydaje mi się, że to im zawdzięcza dość specyficzny zapach- mnie on do końca nie przekonuje. Natomiast zrobiłam mała ankietę i dla moich współlokatorek jest to zapach przyjemny - cóż może mam dziwne upodobania :)


Ogólnie mówiąc jest to fajny i przyjemny kremik, miło mi się go używało - przeszkadzał mi trochę zapach, ale nie był to aż taki wielki problem. Nie mniej jednak jego cena jest dla mnie powalająca w związku z tym nie zdecyduje się na zakup pełnowymiarowego opakowania - tym bardziej, że samo działanie co prawda dobre, bo robi większość rzeczy które producent obiecuje - też jakoś nie powaliło mnie na kolana.


Krem który otrzymałam to tylko jeden element z całej serii produktów zawierających ekstrakty z angelicy Znajdziemy tam jeszcze żele myjące, maseczki, tonik i mgiełkę do twarzy - również o działaniu nawilżającym. Jeśli jesteście zainteresowane więcej informacji o tych produktach znajdziecie na stronie producenta: KLIK


czwartek, 4 października 2012

Podkreśl swoje brwi - czyli zestaw do stylizacji brwi od Catrice

Kobieta zmienna jest...  to jak najbardziej prawda. Jeszcze dwa lata temu podkreślanie brwi wydawało mi się zbędnym wymysłem a teraz codziennie rano staram się w jakiś sposób swoje brwi podkreślić. Lubie  podkreślone, ładne, ciemne brwi - to mi się podoba i już :) Używałam do tego celu początkowo żelu z Deli, który tylko delikatnie farbował, potem przestawiłam się na zwykły cień z paletki sleeka - ale w świetle dziennym moje brwi wydawały się zbyt rudo-brązowe. Dlatego postanowiłam zakupić zestaw do stylizacji brwi z firmy Catrice ( dostępne w drogeriach Natura) kosztuje ok. 16 zł 

Opakowanie jest proste- czarne, eleganckie- takie lubię najbardziej. Wykonane z solidnego plastiku, napisy w czasie użytkowania blakną i wycierają się- ale nadal pozostają widoczne. Dodatkowym atutem jest lusterko oraz mała "kieszonka" w której znajdziemy pensete i pędzelek z grzebyczkiem- to świetny pomysł,który idealnie sprawdzi się w podróży.

W środku znajdziemy dwa cienie- jaśniejszy i ciemniejszy brąz - czyli z zestawu mogą korzystać zarówno blondynki jak i szatynki. Cienie utrzymane są w chłodnej tonacji - bez pomarańczowych tonów. Nie osypują się - wyglądają dość naturalnie i całkiem nieźle się trzymają. Ogólnie rzecz biorąc jestem z nich bardzo zadowolona. W zestawie brakuje mi jedynie wosku, który pozwoliłby utrzymać moje włoski w ryzach przez cały dzień- wówczas byłby to zestaw idealny, ale cóż nie można mieć przecież wszystkiego :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...