paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blistex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blistex. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2013

W trosce o usta... Blistex

Praca w klimatyzowanym pomieszczeniu, słońce, a także skłonność do ciągłego oblizywania ust sprawiają, że często mam z nimi problem. Suche i popękane nie wyglądają dobrze - wiadomo - dlatego staram się mieć przy sobie zawsze pomadkę nawilżającą. Mała rzecz, a potrafi dużo zmienić - dlatego zaglądając do moich torebek, w każdej znajdziecie tego typu produkt. Mam ich naprawdę sporo. Jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania produktów marki Blistex - jako, że z marką do czynienia wcześniej zupełnie nie miałam, chętnie podjęłam współpracę. I tak trafiły do mnie dwa produkty:

1. Pomadka w sztyfcie MedPlus - zalecana do codziennego stosowania dla osób ze skłonnością do nadmiernego wysychania ust:
Klasyczna forma sztyftu bardzo przypadła mi do gustu, jest mały poręczny - w sam raz do torebki. Pozostawia na ustach przyjemną, ochronną warstwę i daje delikatne uczucie chłodzenia . Mimo, że w opakowaniu produkt ma zółtawy odcień - na ustach jest zupełnie niewidoczny - spokojnie nadaje się więc do używania " w ciemno" bez lusterka. Ma przyjemny, dość słodki zapach i delikatnie mentolowy smak.  Zawiera SPF 15 - nie za duży, ale jednak to jakaś dodatkowa ochrona ust w czasie upałów. Trzeba jednak uważać, bo produkt lubi się "topić" dlatego przy dużych temperaturach nie polecam wykręcać dużej ilości produktu - gdyż zwyczajnie się złamię. Dostępny w aptekach  i drogeriach w cenie około 10-15 zł.

2. Balsam INTENSIVE - zapewnia natychmiastową pomoc nawet najbardziej spierzchniętym i popękanym ustom. Jest on także polecany dla osób, które cierpią na opryszczkę wargową.
Tu konsystencja jest zupełnie inna. Produkt to tak naprawdę biały krem, zamknięty w małym poręcznym opakowaniu z dziubkiem. Przy aplikacji trzeba uważać, aby nie osiągnąć efektu białych ust - wystarczy odrobinka, aby pokryć całe wargi. Dodatkowo ma dość lekką konsystencję i w miarę szybko się wchłania. Ma jednak bardzo intensywny zapach - pomieszanie kamfory z mentolem, który dla mnie jest po prostu nie do zniesienia. Wiem, że nie dla każdego to będzie wada - mi jednak pod tym względem nie odpowiada na tyle, że nie byłam w stanie go używać. Dodatkowo produkt ma tendencję do rozwarstwiania się, dlatego warto przed użyciem dobrze go wstrząsnąć. Kosmetyk trafił do mojej mamy - jej zapach zupełnie nie przeszkadzał (nie wiem w kogo jestem taka wrażliwa ;)) - jest z niego zadowolona, mocno nawilża i daje uczucie ukojenia - niedługo będzie mogła wypróbować go lepiej, bo jesień to u Niej sezon na opryszczkę - zobaczymy jak wtedy da radę... W każdym razie, jeśli będziecie mieć okazję, proponuję najpierw sprawdzić, czy odpowiada Wam jego zapach :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...