paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2012

Podkreśl swoje brwi - czyli zestaw do stylizacji brwi od Catrice

Kobieta zmienna jest...  to jak najbardziej prawda. Jeszcze dwa lata temu podkreślanie brwi wydawało mi się zbędnym wymysłem a teraz codziennie rano staram się w jakiś sposób swoje brwi podkreślić. Lubie  podkreślone, ładne, ciemne brwi - to mi się podoba i już :) Używałam do tego celu początkowo żelu z Deli, który tylko delikatnie farbował, potem przestawiłam się na zwykły cień z paletki sleeka - ale w świetle dziennym moje brwi wydawały się zbyt rudo-brązowe. Dlatego postanowiłam zakupić zestaw do stylizacji brwi z firmy Catrice ( dostępne w drogeriach Natura) kosztuje ok. 16 zł 

Opakowanie jest proste- czarne, eleganckie- takie lubię najbardziej. Wykonane z solidnego plastiku, napisy w czasie użytkowania blakną i wycierają się- ale nadal pozostają widoczne. Dodatkowym atutem jest lusterko oraz mała "kieszonka" w której znajdziemy pensete i pędzelek z grzebyczkiem- to świetny pomysł,który idealnie sprawdzi się w podróży.

W środku znajdziemy dwa cienie- jaśniejszy i ciemniejszy brąz - czyli z zestawu mogą korzystać zarówno blondynki jak i szatynki. Cienie utrzymane są w chłodnej tonacji - bez pomarańczowych tonów. Nie osypują się - wyglądają dość naturalnie i całkiem nieźle się trzymają. Ogólnie rzecz biorąc jestem z nich bardzo zadowolona. W zestawie brakuje mi jedynie wosku, który pozwoliłby utrzymać moje włoski w ryzach przez cały dzień- wówczas byłby to zestaw idealny, ale cóż nie można mieć przecież wszystkiego :)

poniedziałek, 28 marca 2011

Eyeliner Catrice recenzja

Wiele osób prosiło mnie o recenzję tego produktu więc oto i ona :) Przetesowałam go w różnych warunkach i wyrobiłam sobie opinię na jego temat, która chce się z Wami podzielić. Więc zaczynamy :


Konsystencja:
Bardzo, bardzo kremowa. Ma to swoje wady i zalety. Po pierwsze możemy bez większego problemu uzyskać piękną, gładką kreskę ale też bardzo łatwo nabrać go za dużo. Starałam się oddać to na zdjęciach ale słaby ze mnie fotograf. Nie mniej jednak liczą się chęci :)
Aplikacja:
Do eyelinera nie mamy dodanego aplikatora, musimy liczyć się wiec z koniecznością zakupu pędzelka.  Ja do tego celu uzywam swojego sephorowego, skośnego pędzla ale spokojnie catrice wypusciło też pędzel do tego celu. Kosztuje około 8 zł.


Kolor: głęboka, intensywna czerń :)
Trwałość:

pozytywnie mnie pod tym względem zaskoczył. Mam powieki tłuste i wymagające. Nie będe Was oszukiwać, że trzyma się bez najmniejszego szwanku cały dzień, bo nie o to chodzi. To w końcu ma byc prawdziwa i rzetelna recenzja. Zawsze nakładam pod niego bazę pod cienie (aktualnie Joko Virtual - projekt denko) bez uszczerbku trzyma sie jakies hmmm 8 godzin. Potem staje się taki jakby miękki i moze nieznacznie sie odbijać. Musze dodać ze w porównaniu z innymi testowanymi przeze mnie dotychczas linerkami jest i tak bardzo dobrze :) Sami zobaczcie:





od góry:
1. catrice eyeliner w żelu
2. Miss sporty o taki
3. Essence ( o którym pisałam tu klik)




potem w ramach testu zmoczyłam rękę i mocno przetarłam po moich kreseczkach. Efekt? Spójrzcie:


Catrice trzyma się najlepiej :) 

PODSUMOWUJĄC:
zalety:
- tani ok 16 zł
- trwały
- łatwość zrobienia kreseczki
- intensywny kolor
- opakowanie (estetyczne, praktyczne)

wady:
- dostępność - w wielu naturach nie ma szafy Catrice
- mało kolorów ( tylko czerń i brąz. A ja pytam gdzie są inne, wiosenne kolorki)
- konieczność zakupu pędzelka (tak wiem czepiam się, ale wiele osób nie ma ochoty na zakup dodatkowych pędzli/aplikatorów i maluje sie dołączonymi)

JEŚLI TYLKO MACIE OKAZJE ZACHĘCAM DO PRZETESTOWANIA
Mój dzienny look z użyciem tego linerka. Wiem, że nie widać najlepiej ale cos tam sie może dopatrzycie :)

piątek, 25 marca 2011

kupiłam i szkoda, że kupiłam część 3

Nie lubie pisać tego typu postów, bo są one równoznaczne ze zmarnowanymi pieniędzmi. Nawet jeśli nie były drogie to mogłam zainwestować je w coś innego. No, ale mądry człowiek po szkodzie... Może uda mi się ostrzec innych- w końcu od tego mnie macie. Dziś mowa o Trio Eye Shadow MySecret


Kosztowły ok 8 zł, ale nie są warte nawet tyle. Zacznijmy od tego, że wierzchnia warstwa to twarda skorupa i żeby nabrać cień musiałam ją zwyczajnie zdrapać. Na palcach widać kolor, który na powiece ginie dajac efekt błyszczącej tłustej powieki. Ciemny brąz który był jakkolwiek widoczny szybko zebrał się w załamaniu powieki. Nie wiem jak z innymi cieniami tej firmy, słyszałam ze sypkie pigmenty są bardzo dobre, ale to metaliczne trio bardzo mnie zawiodło. Strasznie ciężko nabrać je na pędzelek, pigmentu zupełnie brak...

Producent twierdzi, że są to :" Luksusowo gładkie, idealnie przylegające, jedwabiste cienie do powiek. Odpowiednio skompletowane kolory dodadzą twojemu makijażowi niezwykłej głębi. Sprawią, że oczy zyskają nowy look i idealny kształt" Ja mam wrażenie, że jest to nalepka zabrana od innych cieni, bo nie spełniają żadnego z tych warunków.


Zdecydowanie nie polecam!

niedziela, 30 stycznia 2011

Zakupy styczniowe + recenzja balsamy do skórek i paznokci z essence ;)

Witam kochani :***




Czas leci strasznie szybko... mamy już koniec stycznia. Chciałam pokazać Wam produkty,które kupiłam w ostatnim czasie. Nie jest tego dużo, bo akcja DENKO wciąż trwa, ale oglądając Wasze blogi nie mogłam powstrzymać się przed zakupem czegoś z najnowszej limitowanki essence, dostępnej w Naturach. Wybór padł na paletkę oraz śliczny <3 różowy lakier :) Zakupiłam tez maseczkę oczyszczającą z Ziaji, koszt to jedyne 1,59 zł wiec nie mogłam się powstrzymać :))) Aaaaa i żelowe wkładki  do butów z KIWI, które podobno mają poprawić komfort noszenia butów na wysokim obcasie - zobaczymy czy działają.










 **********************************************************************************



Opowiem Wam teraz o mojej przygodzie z SOS nail savers marki Essence. Produkt ten zakupiłam w ubiegłe wakacje. Oczywiscie po kilku uzyciach włozyłam do szuflady i odkryłam ponownie z racji gruntownych porządków w kosmetykach dopiero niedawno. Stwierdziłam, że jest to znak do rozpoczęcia kuracji :)) moje paznokcie po stosowaniu NailTek'a są w dużo lepszej kondycji (ale o tym po zakończeniu kuracji) czas wiec zadbać o skórki. Po latach obgryzania, a potem wycinania (tak wiem niewolno) nie były w dobrej kondycji. Teraz juz jest duzo lepiej i to własnie dzięki temu kremikowi. Jest to balsam do skórek i paznokci, ja stosuje go tylko na skórki. Ma gęstą,bogatą konsystence i dość intensywny zapach,który mi przypomina migdały. Nadaje się do użytku w ciągu 36 miesięcy od otwarcia. Dość szybko się wchłania, ale wiadomo, że zostawia tłusty film - dlatego też osobiście polecam stosowanie na noc. Ładnie nawilża skórki, stają się taki elastyczne i wyglądają duzo lepiej. Opakowanie to standardowy słoiczek- nic specjalnego. Na zakrectce wzorek z kółek. Sam balsam jest dwukolorowy, ułożony warstwami. Nie pamietam ile dokładnie kosztował (pewnie około 10 zł) nie wiem tez czy jest nadal dostępny. Nie mniej jednak bardzo go polubiłam;)

poniedziałek, 24 stycznia 2011

MySecret biała kredka do oczu

Witam :*
Na poczatku chciałabym przeprosić Was za nieregularność w pisaniu, ale sami wiecie raz zajecia pozwalają mi na codzienne dodawanie postów, a innym razem ciezko znaleźć czas chocby raz w tygodniu. Dzis chciałabym opowiedziec Wam o białej kredce do oczu firmy MySecret (marka dostępna w drogeriach Naura). Zakupiłam ją jakies pół roku temu w celu stosowania na linie wodną. Nie chciałam inwestowac w cos drozszego,bo wczesniej nie stosowałam tego typu produktu i zwyczajnie chciałam zobaczyc jak bedzie sie on prezentował na moim oku. Koszt ok 5 zł. Kredka mogłaby byc bardziej miekka, ale nie jest zle z aplikacją wiekszych problemów nie ma, nie jest ona w zaden sposób bolesna  czy nieprzyjemna. Kolor(oczywiscie mój aparat troszke tu przekłamuje) standardowa biel nooo moze odrobinke(!!) wpadająca w wanilię (ale minimalnie!). Najgorzej jest z wytrzymałoscia z moich oczu znika po jakis 4 godzinkach - mizernie. Nie mam pojecia czy jest to jakas limitowanka czy nie, nie mniej jednak w mojej Naturze jest nadal dostępna(specjalnie sprawdzałam)  Podsumowując nie jest źle, ale szału nie ma ;)))) Gorąco pozdrawiam

wtorek, 11 stycznia 2011

MOJA PRZYGODA Z ESSENCE cz.1

Od kiedy Essence pojawiło się w drogeriach Natura co jakiś czas zakupuje produkt tej firmy, nie mniej jednak nie należę do osób wyczekujących kolejnej limitowanki. Chce dziś opowiedzieć Wam o moim ulubionym produkcie z tej firmy , a jest to Eyeliner pen extra longlasting.


Zawsze miałam problem ze zrobieniem kreski eyelinerem w pędzelku, mam jakąś drgającą rękę ;) Postanowiłam wypróbować wiec w wersję w pisaku i muszę przyznać ze jest to dla mnie duzo łatwiejsza opcja. Nie jest to drogi produkt zapłaciłam ok 10 złotych. Kolor standardowo czarny. Zwolenniczki cienkich kreseczek mogą nie być zbyt zadowolone- pisak nie jest tak precyzyjny jak pędzelek.

Czytałam, że wielu osobom aplikator jakby zasechł i przerywał - ja czegoś takiego nie zauważyłam a używam tego produktu od jakiś 5 miesięcy. Jeśli chodzi o trwałość to jest przeciętnie. Nie jest to produkt wodoodporny więc mały deszcz lub łzawiące oczy i kreska rozmazana. Całe szczęście się jednak nie kruszy. Ogólnie jest to produkt dobry, ale nie rewelacyjny. Bardzo podoba mi się forma pisaka, ale kolejnym razem wypróbuje chyba inny produkt w tej formie...

niedziela, 19 grudnia 2010

Wysuszacze do lakierów...

Piękny, staranny manicure potem długie oczekiwanie aż wszystko zaschnie i będziecie mogły wreszcie normalnie funkcjonować. Faza oczekiwania jest bardzo męcząca- szczególnie dla choleryków i osób nie wykazujących się zdolnością siedzenia długo w jednym miejscu. Jestem w tej grupie i zawsze po "zrobieniu paznokci" przypomina mi sie, że musze wykonać coś ważnego. Jak to się kończy? Zazwyczaj ponownym malowaniem paznokci(a). I koło się zamyka... Postanowiłam więc wypróbować dostępne w drogeriach wysuszacze. Miałam okazji przetestować dwa jeden z firmu MySecret(dostępna tylko w drogeriach Natura) oraz Wibo(marka dostępna w drogeriach Rossman).

1. Wibo, wyszuszacz do lakieru - koszt około 5 złotych

opakowanie jest tragiczne!!!!!!! sam producent nie zaleca aplikacji produktu na skórki, ale jak mam to zrobić pryskając paznokcie z odległosci ok 20 cm przy użyciu tego rozpylacza. Jest to chyba nierealne, przynajmniej w moim przypadku. Wiec chcąc nie chcąc całe moje palce cą mokre od tego specyfiku. Jest on dosc tłusty, nieprzyjemny na dłoniach. Trzeba bardzo uważać, aby nie zrobić sobie tłustej plamy chociażby na ubraniu, nie mówiąc juz o uzywaniu telefonu z ekranem dotykowym. Tak wiec i tak jestesmy "uziemione" tym razem nie przez lakier a wysuszacz. Co do działania, ok może jakoś przyspiesza wysychanie lakieru, ale nie jest to spektakularny efekt. Dziewczyny które liczą natychmiastowo na zaschnięty lakier będą zawiedzione. Po stosowaniu go skórki robią sie bardzo suche i nieestetyczne. Osobiście sądze ze jesli ktos jest cudotwórcą i uda mu sie rozpylic go tylko na płytce paznokcia, bądź też nie przeszkadza mu efekt tłustych palców to może skusić sie na ten produkt. Nie mniej jednak ja uzyłam go tylko raz i nie zrobie tego nigdy więcej.

2.MySecret wysuszacz do lakieru- koszt 10 złotych

opakowania dużo bardziej poręczne- pipetka pozwala na precyzyjniejszą aplikacje, chociaz trudnio jest, moim zdaniem, zupełnie nie potraktować nim skórek. Nie mniej jednak będą one na pewno mniej pokryte wysuszaczem niż w przypadku pierwszego produktu. Komsystencja podobna: dość tłusta. Jeśli chodzi o wysuszanie to także: działa, ale cudów nie ma. Mam wrazenie ze tworzy cos w rodzaju twardszej powłoczki na jeszcze plastycznej warstwie lakieru. Trzeba więc uważać. Aplikacja go i założenie zaraz rękawiczek gwarantuje konieczność póżniejszej poprawki.


Podsumowując: chyba spodziewałam się lepszych efektów. Nie wiem czy ich działąnie jest współmierne z ceną, czy może zwyczajnie nic nie pozwoli uniknąć tradycyjnego, cierpliwego czekania... Nie skuszę sie jednak na droższy odpowiednik tych produktów. Więc pozostaje mi uzbroić sie w cierpliwość :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...