paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MySecret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MySecret. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2011

kupiłam i szkoda, że kupiłam część 3

Nie lubie pisać tego typu postów, bo są one równoznaczne ze zmarnowanymi pieniędzmi. Nawet jeśli nie były drogie to mogłam zainwestować je w coś innego. No, ale mądry człowiek po szkodzie... Może uda mi się ostrzec innych- w końcu od tego mnie macie. Dziś mowa o Trio Eye Shadow MySecret


Kosztowły ok 8 zł, ale nie są warte nawet tyle. Zacznijmy od tego, że wierzchnia warstwa to twarda skorupa i żeby nabrać cień musiałam ją zwyczajnie zdrapać. Na palcach widać kolor, który na powiece ginie dajac efekt błyszczącej tłustej powieki. Ciemny brąz który był jakkolwiek widoczny szybko zebrał się w załamaniu powieki. Nie wiem jak z innymi cieniami tej firmy, słyszałam ze sypkie pigmenty są bardzo dobre, ale to metaliczne trio bardzo mnie zawiodło. Strasznie ciężko nabrać je na pędzelek, pigmentu zupełnie brak...

Producent twierdzi, że są to :" Luksusowo gładkie, idealnie przylegające, jedwabiste cienie do powiek. Odpowiednio skompletowane kolory dodadzą twojemu makijażowi niezwykłej głębi. Sprawią, że oczy zyskają nowy look i idealny kształt" Ja mam wrażenie, że jest to nalepka zabrana od innych cieni, bo nie spełniają żadnego z tych warunków.


Zdecydowanie nie polecam!

poniedziałek, 24 stycznia 2011

MySecret biała kredka do oczu

Witam :*
Na poczatku chciałabym przeprosić Was za nieregularność w pisaniu, ale sami wiecie raz zajecia pozwalają mi na codzienne dodawanie postów, a innym razem ciezko znaleźć czas chocby raz w tygodniu. Dzis chciałabym opowiedziec Wam o białej kredce do oczu firmy MySecret (marka dostępna w drogeriach Naura). Zakupiłam ją jakies pół roku temu w celu stosowania na linie wodną. Nie chciałam inwestowac w cos drozszego,bo wczesniej nie stosowałam tego typu produktu i zwyczajnie chciałam zobaczyc jak bedzie sie on prezentował na moim oku. Koszt ok 5 zł. Kredka mogłaby byc bardziej miekka, ale nie jest zle z aplikacją wiekszych problemów nie ma, nie jest ona w zaden sposób bolesna  czy nieprzyjemna. Kolor(oczywiscie mój aparat troszke tu przekłamuje) standardowa biel nooo moze odrobinke(!!) wpadająca w wanilię (ale minimalnie!). Najgorzej jest z wytrzymałoscia z moich oczu znika po jakis 4 godzinkach - mizernie. Nie mam pojecia czy jest to jakas limitowanka czy nie, nie mniej jednak w mojej Naturze jest nadal dostępna(specjalnie sprawdzałam)  Podsumowując nie jest źle, ale szału nie ma ;)))) Gorąco pozdrawiam

niedziela, 19 grudnia 2010

Wysuszacze do lakierów...

Piękny, staranny manicure potem długie oczekiwanie aż wszystko zaschnie i będziecie mogły wreszcie normalnie funkcjonować. Faza oczekiwania jest bardzo męcząca- szczególnie dla choleryków i osób nie wykazujących się zdolnością siedzenia długo w jednym miejscu. Jestem w tej grupie i zawsze po "zrobieniu paznokci" przypomina mi sie, że musze wykonać coś ważnego. Jak to się kończy? Zazwyczaj ponownym malowaniem paznokci(a). I koło się zamyka... Postanowiłam więc wypróbować dostępne w drogeriach wysuszacze. Miałam okazji przetestować dwa jeden z firmu MySecret(dostępna tylko w drogeriach Natura) oraz Wibo(marka dostępna w drogeriach Rossman).

1. Wibo, wyszuszacz do lakieru - koszt około 5 złotych

opakowanie jest tragiczne!!!!!!! sam producent nie zaleca aplikacji produktu na skórki, ale jak mam to zrobić pryskając paznokcie z odległosci ok 20 cm przy użyciu tego rozpylacza. Jest to chyba nierealne, przynajmniej w moim przypadku. Wiec chcąc nie chcąc całe moje palce cą mokre od tego specyfiku. Jest on dosc tłusty, nieprzyjemny na dłoniach. Trzeba bardzo uważać, aby nie zrobić sobie tłustej plamy chociażby na ubraniu, nie mówiąc juz o uzywaniu telefonu z ekranem dotykowym. Tak wiec i tak jestesmy "uziemione" tym razem nie przez lakier a wysuszacz. Co do działania, ok może jakoś przyspiesza wysychanie lakieru, ale nie jest to spektakularny efekt. Dziewczyny które liczą natychmiastowo na zaschnięty lakier będą zawiedzione. Po stosowaniu go skórki robią sie bardzo suche i nieestetyczne. Osobiście sądze ze jesli ktos jest cudotwórcą i uda mu sie rozpylic go tylko na płytce paznokcia, bądź też nie przeszkadza mu efekt tłustych palców to może skusić sie na ten produkt. Nie mniej jednak ja uzyłam go tylko raz i nie zrobie tego nigdy więcej.

2.MySecret wysuszacz do lakieru- koszt 10 złotych

opakowania dużo bardziej poręczne- pipetka pozwala na precyzyjniejszą aplikacje, chociaz trudnio jest, moim zdaniem, zupełnie nie potraktować nim skórek. Nie mniej jednak będą one na pewno mniej pokryte wysuszaczem niż w przypadku pierwszego produktu. Komsystencja podobna: dość tłusta. Jeśli chodzi o wysuszanie to także: działa, ale cudów nie ma. Mam wrazenie ze tworzy cos w rodzaju twardszej powłoczki na jeszcze plastycznej warstwie lakieru. Trzeba więc uważać. Aplikacja go i założenie zaraz rękawiczek gwarantuje konieczność póżniejszej poprawki.


Podsumowując: chyba spodziewałam się lepszych efektów. Nie wiem czy ich działąnie jest współmierne z ceną, czy może zwyczajnie nic nie pozwoli uniknąć tradycyjnego, cierpliwego czekania... Nie skuszę sie jednak na droższy odpowiednik tych produktów. Więc pozostaje mi uzbroić sie w cierpliwość :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...