poniedziałek, 28 marca 2011

Eyeliner Catrice recenzja

Wiele osób prosiło mnie o recenzję tego produktu więc oto i ona :) Przetesowałam go w różnych warunkach i wyrobiłam sobie opinię na jego temat, która chce się z Wami podzielić. Więc zaczynamy :


Konsystencja:
Bardzo, bardzo kremowa. Ma to swoje wady i zalety. Po pierwsze możemy bez większego problemu uzyskać piękną, gładką kreskę ale też bardzo łatwo nabrać go za dużo. Starałam się oddać to na zdjęciach ale słaby ze mnie fotograf. Nie mniej jednak liczą się chęci :)
Aplikacja:
Do eyelinera nie mamy dodanego aplikatora, musimy liczyć się wiec z koniecznością zakupu pędzelka.  Ja do tego celu uzywam swojego sephorowego, skośnego pędzla ale spokojnie catrice wypusciło też pędzel do tego celu. Kosztuje około 8 zł.


Kolor: głęboka, intensywna czerń :)
Trwałość:

pozytywnie mnie pod tym względem zaskoczył. Mam powieki tłuste i wymagające. Nie będe Was oszukiwać, że trzyma się bez najmniejszego szwanku cały dzień, bo nie o to chodzi. To w końcu ma byc prawdziwa i rzetelna recenzja. Zawsze nakładam pod niego bazę pod cienie (aktualnie Joko Virtual - projekt denko) bez uszczerbku trzyma sie jakies hmmm 8 godzin. Potem staje się taki jakby miękki i moze nieznacznie sie odbijać. Musze dodać ze w porównaniu z innymi testowanymi przeze mnie dotychczas linerkami jest i tak bardzo dobrze :) Sami zobaczcie:





od góry:
1. catrice eyeliner w żelu
2. Miss sporty o taki
3. Essence ( o którym pisałam tu klik)




potem w ramach testu zmoczyłam rękę i mocno przetarłam po moich kreseczkach. Efekt? Spójrzcie:


Catrice trzyma się najlepiej :) 

PODSUMOWUJĄC:
zalety:
- tani ok 16 zł
- trwały
- łatwość zrobienia kreseczki
- intensywny kolor
- opakowanie (estetyczne, praktyczne)

wady:
- dostępność - w wielu naturach nie ma szafy Catrice
- mało kolorów ( tylko czerń i brąz. A ja pytam gdzie są inne, wiosenne kolorki)
- konieczność zakupu pędzelka (tak wiem czepiam się, ale wiele osób nie ma ochoty na zakup dodatkowych pędzli/aplikatorów i maluje sie dołączonymi)

JEŚLI TYLKO MACIE OKAZJE ZACHĘCAM DO PRZETESTOWANIA
Mój dzienny look z użyciem tego linerka. Wiem, że nie widać najlepiej ale cos tam sie może dopatrzycie :)

piątek, 25 marca 2011

kupiłam i szkoda, że kupiłam część 3

Nie lubie pisać tego typu postów, bo są one równoznaczne ze zmarnowanymi pieniędzmi. Nawet jeśli nie były drogie to mogłam zainwestować je w coś innego. No, ale mądry człowiek po szkodzie... Może uda mi się ostrzec innych- w końcu od tego mnie macie. Dziś mowa o Trio Eye Shadow MySecret


Kosztowły ok 8 zł, ale nie są warte nawet tyle. Zacznijmy od tego, że wierzchnia warstwa to twarda skorupa i żeby nabrać cień musiałam ją zwyczajnie zdrapać. Na palcach widać kolor, który na powiece ginie dajac efekt błyszczącej tłustej powieki. Ciemny brąz który był jakkolwiek widoczny szybko zebrał się w załamaniu powieki. Nie wiem jak z innymi cieniami tej firmy, słyszałam ze sypkie pigmenty są bardzo dobre, ale to metaliczne trio bardzo mnie zawiodło. Strasznie ciężko nabrać je na pędzelek, pigmentu zupełnie brak...

Producent twierdzi, że są to :" Luksusowo gładkie, idealnie przylegające, jedwabiste cienie do powiek. Odpowiednio skompletowane kolory dodadzą twojemu makijażowi niezwykłej głębi. Sprawią, że oczy zyskają nowy look i idealny kształt" Ja mam wrażenie, że jest to nalepka zabrana od innych cieni, bo nie spełniają żadnego z tych warunków.


Zdecydowanie nie polecam!

niedziela, 20 marca 2011

OLAY COMPLETE PROMIENNY BLASK emulsja rozświetlająco-nawilżająca na dzień



ZALETY: * idealna baza pod makijaż - nic się nie roluje, dobrze się trzyma
* nie zapycha - nawet mojej bardzo skłonnej cery
* ma SPF 15 - wiadomo na lato to za mało, ale zawsze jakas ochrona :)
* stosunek ilości do ceny - 75ml kremu za około 25 złotych
* ślicznie pachnie tak świeżo, owocowo <3
* faktycznie rozswietla cera robi sie taka promienna - nie zawiera jednak zednych drobin i nie umiem Wam wytłumaczyc jak to działa, ale działa :)
 * dostępny w wersji dla cery mieszanej/tlustej oraz suchej/normalnej - kazdy znajdzie coś dla siebie
* higieniczne opakowanie

WADY:
* dosc cięzko go znaleźć - w moim miesicie nie było go ani w Naturze anie w Rossmanie
* pompeczka czasami się zacina, lub wydaje za duzo kremu - ale moze trafiłam na wadliwe opakowanie

OGÓLNIE MÓWIĄC:
fajny, lekki krem do codziennego, dziennego stosowania :)


PRZYPOMINAM O MOIM ROZDANIU SERDECZNIE ZAPRASZAM DO UDZIAŁU :)

środa, 16 marca 2011

Mój Mac-owy róż :D

Doczekałam się i mam :))

Mój MACowy róż :) Pojemność 6 gram, juz widze że jest bardzo wydajny więc wystarczy na długo. Kolor PINK SWOON - cudny w wyborze odcienia pomogłą mi Pani z MAC.

MAC wciąga :)))

Tak się prezentuje <3 :

Swoją drogą wiedziałyscie, że dystrybutorem MACa jest Estee Lauder ?



PRZYPOMINAM I ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W MOIM ROZDANIU

sobota, 12 marca 2011

ROZDANIE małe przypomnienie

KOCHANE

Przypominam Wam serdecznie o moim rozdaniu :) Do rozdania miało byc dodanych kilka drobiazgów wiec je zdradzam :D
*próbka mydła z ALEP, którego recenzje znajdziecie tu klik * 5 próbek produktu under twenty 3 w 1 - 5x 4ml = 20 ml :)
* lakier golden rose with protein kolor 273

PRZYPOMINAM WARUNKI ROZDANIA:
Co trzeba zrobic:
1. Musisz byc publicznym obserwatorem mojego bloga  ( 1 los)
2. Napisz notkę o moim rozdaniu na swoim blogu ( 1 los)
3. Dodaj mój blog do blogrolla (1 los)

Zgłoszenia prosze pisac w jednym poście podająć:
NICK POD JAKIM OBSERWUJESZ MOJEGEGO BLOGA
E-MAIL
LINK DO TWOJEGO BLOGA I NOTKI KTÓRĄ DODAŁEŚ (jesli spełniłes 2. lub 3. warunek rozdania)

zgadzam się na wysyłkę za granicę

ZGŁOSZENIA PRZYJMUJE DO  31.03.2010 rok
OCZYWIŚCIE OSOBY KTÓRE ZOSTAWIŁY KOMENTARZ POD POPRZEDNIM POSTEM NADAL BIORĄ UDZIAŁ W ROZDANIU :)

SERDECZNIE ZAPRASZAM

środa, 9 marca 2011

ROZDANIE + RECENZJA MYDŁO Z ALEP

Kochani :*

Chciałabym opowiedzieć Wam dziś o produkcie, który zachwycił mnie zarówno swoją uniwersalnością jak i działaniem. Chodzi tu o mydło z alep. Ale powoli i po kolei :

Cena: ok 21 zł. za 200 gram produktu (kostka)
Gdzie kupić: swój zakupiłam w katalogu firmy ACT NATURAL, mozna też je dostac na allegro i w dobrze zaopatrzonych sklepach zielarskich
Zdaniem producenta:
"Syryjskie mydło z Alep, całkowicie naturalne, produkowane według starej i niezmienionej od tysiącleci receptury pamiętającej czasy Chrystusa. Wyrabiane ręcznie i suszone na świeżym powietrzu. Na zewnątrz rude, w środku zielone.
Wyprodukowane wyłącznie na bazie naturalnych surowców roślinnych, nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, środków zapachowych, całkowicie biodegradalne, nie powoduje alergii. Składniki mydła (oliwa z oliwek i 12 % oleju laurowego) mają działanie nawilżające, antybakteryjne, ochronne i łagodzące, odnawiają naturalny płaszcz hydrolipidowy skóry. Mydło z Alep jest bardzo wydajne, nie rozmięka pod wpływem wody tak jak inne mydła, dzięki czemu można je zużyć do ostatniego kawałka.
Mydło z Alep przeznaczone jest:
- do codziennej pielęgnacji suchej skóry z problemami (łuszczyca, egzema),
- do mycia cery trądzikowej,
- do mycia całego ciała,
- do mycia włosów (szczególnie dla osób mających problem z łupieżem),
- do prania produktów z mikrowłókna. "

MOJE ODCZUCIA:

ZALETY:
+ baaaaardzo wydajne, kostka ta wystarczy mi na długo
+ cena
+ świetnie oczyszcza
+ nie daje uczucia ściągnięcia skóry
+ nie przesusza
+ bardzo uniwersalne nadaje się praktycznie dla każdego
+ naturalne
+ można bez większego problemu pociąć je na mniejsze kawałki ( wówczas jest dużo wygodniejsze w uzyciu -ta duza kostka jest jednak mało poręczna)
+ nie rozmięka pod wpływem wody- więc prosukt się nie marnuje
+ nie uczulil mnie
+ nie powstały mi po nim zadne niemile niespodzianki

WADY:
- zapach, dla mnie okropny !!!! ale mozna sie przyzwyczaić. Jednak osoby, które liczą na pięknie pachnący produkt mogą nie byc zadowolone
- wygląd - fakt nie wygląda jak piękne  mydełko z drogerii
- szczypie w kontakcie z oczami
- słaba dostępność produktu

Podsumowując:
Ilość zalet jest dużo wieksza niż wad :) jestesm z niego zadowolona. Dla niego porzuciłam mój żel do mycia buzi Effaclar. Serdecznie go Wam polecam :)


NIESPODZIANKA DLA WAS KOCHANI 
chciałabym dać Wam możliwość przetestowania tego produktu, gdyż wiem że zakup go nie jest taki łatwy. Organizuje więc moje małe i skromne pierwsze rozdanie. Do wygrania próbka wyżej opisywanego mydła z alep (odkroje Wam kawałek mojego) mysle ze spokojnie wystarczy na dwa tygodnie codziennego stosowania- tak jak powiedziam jest bowiem bardzo wydajne + mała nagroda niespodzianka ;)

Co trzeba zrobic:
1. Musisz byc publicznym obserwatorem mojego bloga  ( 1 los)
2. Napisz notkę o moim rozdaniu na swoim blogu ( 1 los)
3. Dodaj mój blog do blogrolla (1 los)

Zgłoszenia prosze pizac w jednym poście podająć:
NICK POD JAKIM OBSERWUJESZ MOJEGEGO BLOGA
E-MAIL
LINK DO TWOJEGO BLOGA I NOTKI KTÓRĄ DODAŁEŚ (jesli spełniłes 2. lub 3. warunek rozdania)

zgadzam się na wysyłkę za granicę

MOŻECIE ZGŁASZAĆ SIĘ DO KOŃCA MARCA TJ: 31.03.2011

wtorek, 1 marca 2011

Mój zdecydowany faworyt - VICHY DERMABLEND PUDER

ZALETY:
* Pojemność- dostajemy aż 28 gram produktu
* Opakowanie - ładne, estetycznie wykonane, poręczne. Wieczko się nie odkręca. Dodany puszek spełnia swoją funkcję. Nie "wypada" za duzo produktu tym samym nie marnuje się on.
* Świetnie matuje!!!! Nie miałam jeszcze nigdy produktu,który zapewnił by mi taki mat. Nie jest to jednak mat tępy- wrecz przeciwnie nie zostawia takiej okropnej pudrowej warstwy, wygląda naturalnie. Jedna poprawka w ciągu dnia i przez cały dzień zero świecenia :D
* Faktycznie przedłuża trwałość produktów- podkład bourjois healthy mix, który nalezy raczej do podkładów lekkich i szybko znikających z buzi trzyma się o wiele dłużej
* Nie zapycha, nie powoduje powstawania zaskórników - a sa one moją zmorą
* Jest bardzo,bardzo drobno zmielony przez co buzia po jego uzyciu jest taka aksamitnie gładka - bardzo fajne uczucie :)
* Jest biały - jednak nie bieli. Na buzi staje się kompletnie transparentny - nie zmienia odcienia podkładu jest wiec produktem uniwersalnym mozemy go stosowac cały rok :)

WADY:
* cena-wiadomo mógłby być tańszy, chociaż i tak nie jest zle normalnie ok 90 zł.
* trzeba uważać, aby nie pobrudzić ubrania podczas aplikacji zgodnie z zaleceniami producenta

OGÓLNIE MÓWIĄC:
Bardzo cieszę się, że kupiłam ten produkt. Jestem z niego zadowolona i nie żaluje wydanych pieniędzy. Prawdopodobnie kupie go ponownie :)

APLIKACJA:
Producent zaleca aplikację sporej ilości produktu za pomocą dołączonego aplikatora-puszku, odczekanie kilku minut a następnie strzepanie nadmiaru produktu za pomocą pędzla. Wtedy efekt matu jest naprawde zadowalający i uwazam, że sprawdzi się idealnie na większe wyjscia lub przy tłustej buzi. Na codzień lub jeśli nie potrzebujemy mocnego zmatowiernia mozna jednak stosowac go swobodnie jak zwykły puder - tu też sprawdza się dobrze.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...