środa, 29 lutego 2012

Aparatowe rady kropeczkowe cz.2 czyli jeszcze kilka słów o aparacie ortodontycznym

Jednym z najpopularniejszych postów na moim blogu jest nadal notka odnośnie aparatu ortodontycznego i samego przebiegu leczenia, a ja sama dostaje wiele pytań odnośnie tego tematu. Postanowiłam zatem stworzyć kolejny wpis o tej samej tematyce, w którym odpowiem na najczęściej pojawiające się pytanie :

pierwsza część moich wywodów :P na ten temat znajdziecie TU

Jak długo trzeba nosić aparat?
Pamiętajcie, że jest to LECZENIE ortodontyczne w związku z tym nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od wady zgryzu jaką mamy oraz indywidualnych uwarunkowań - zęby jednych ludzi przesuwają się szybciej niż drugich- oraz rodzaju aparatu, który nosimy. Może trwać ono od roku do nawet  
5 lat. Trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość 

Czy leczenie ortodontyczne boli?
To również cecha indywidualna, jednych boli bardziej innych mniej. Nie jest to jednak ból nie do zniesienia :) Na początku, tuż po założeniu możliwe są otarcia - ale po kilku dniach wszystko znika :) Potem ból jest możliwy po wizytach kontrolnych. Nie jest to jednak nic strasznego - nie jestem odporna na ból i dałam radę 

Na co zwrócić uwagę przy wyborze ortodonty?
Na cenę wizyt kontrolnych - trzeba się nastawić, że będziemy je odbywać co 4-6 tygodni przez cały czas trwania leczenia. Często w koszt wizyty wliczone są wszelkie ewentualne "drobne naprawy" jak np. przyklejenie odklejonego zamka, zmiana drutu itd. są jednak i tacy ortodonci, u których każde dodatkowe działanie wiąże się z opłata - trzeba być tego świadomym. Warto też rozejrzeć się co oferują ortodonci w okolicy - często na przedmieściach ich oferty są dużo tańsze niż w centrach miast, a nie ukrywajmy że jest to spory wydatek.

Czy masz jakieś rady dla osób które zastanawiają się nad jego założeniem?
Jeśli tylko czujecie potrzebę założenia aparatu bo zwyczajnie nie podoba się Wam Wasz uśmiech i pozwalają Wam na to finanse zróbcie to! Zdecydowanie poprawicie swoją pewność siebie. To prawda, że leczenie jest czasochłonne, kosztowne i bywa uciążliwe (trzeba pamiętać o wizytach, uważać na zęby) ale efekt, który możecie uzyskać jest tego wart


Chcesz być na bieżąco, zapraszam do polubienia mojego profilu na facebooku:

czwartek, 2 lutego 2012

Ulubieńcy - czyli moi faworyci w kategorii RÓŻ

Postanowiłam wprowadzić nową serię postów na swoim blogu dotyczącą ulubionych kosmetyków w poszczególnych kategoriach. Na pierwszy ogień idzie róż, czyli produkt bez którego nie wyobrażam sobie makijażu i którego używam systematycznie podczas codziennego makijażu. 
W mojej kolekcji jest 5 róży, faktycznie rzecz biorąc często używam dwóch z nich i byłabym w stanie ograniczyć się tylko do nich, no ale cóż nałóg...

sleek - sahara
bardzo cenię  markę sleek i niezmiernie żałuje, że nie jest ona dostępna w Polsce przez co nie mamy szansy stanąć przed szafą z ich produktami i wszystko dokładnie przejrzeć. Całe szczęście, że istnieje internet, który daje nam szansę do zapoznania się z ich ofertą i zakupów.
 Opakowanie: bardzo klasyczne, eleganckie i proste. Plastik jest solidny - nie rozkleja się, nie pęka. Napisy mimo czasu nie wytarły się. Posiada lusterko,które pozwala na dokonanie poprawek w ciągu dnia - jeśli ktoś oczywiście czuje taką potrzebę. Nie ma dołączonego aplikatora co może stanowić dla niektórych problem - dla mnie to nie wada ponieważ i tak nigdy nie stosuje dołączonych pędzelków.
Pojemność/cena: na allegro trzeba zapłacić za niego około 30 złotych. Za tą cenę otrzymujemy 8 gram produktu, który z całą pewnością wystarczy nam na baaardzo długo


Jakość: Róż jest bardzo mocno napigmentowany przez co trzeba uważać z jego aplikacją. Przyda się dobry pędzel, który pozwoli ładnie rozetrzeć produkt oraz oczywiście umiar...


kolor: cuuuudowny to odcień rudego idealnie pasuje na jesień. Bardzo, bardzo mi się podoba. Jest w 100% matowy



theBalm hot mama
Opakowanie: niekoniecznie do mnie przemawia,bo raczej wole klasykę, ale wiem że ten styl ma wielu zwolenników. Jest praktyczne - posiada lusterko i jest zapinane na magnes przez co mamy pewność,że nie otworzy się podczas podrózy
pojemość/cena: za 7 gram musimy zapłacić około 50-60 zł. Jest wydajny w związku z tym również wystarczy na długo

Jakość i kolor:
Podobno jest odpowiednikiem słynnego orgazmu z Narsa. Ma ogromną ilość złotych drobinek a odcień przypomina kolor łososiowy. Jest dobrze napigmentowany, ale trudniej nim sobie zrobić krzywdę niż sleekiem. Dodaje twarzy świeżości, bardzo mi się podoba...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...