paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 kwietnia 2011

Astor Lip Tint - recenzja

Moja recenzja tego produktu pojawi się chyba jako ostatnia, no cóż lepiej późno niż wcale :)
Opowiem Wam dziś o mojej opinii na temat tych słynnych flamastrów do ust,które zrobiły taką furorę na blogach. Są one już dostępne w regularnej  sprzedaży w cenie (z tego co widziałam w ROSSMANIE) 35 zł.
Ja swoje dostałam w ramach testów konsumenckich od firmy Astor. Przyszły zapakowane w takie oto opakowanie:

jak inne blogerki, tak również i ja dostałam 3 kolorki:
103 ROSEWOOD BLUSH
200 GRENADINE
300 NUDE SWEETNESS


Pokażę Wam jak prezentują się na ręce:
kolorki od lewej:300, 200, 103

Ale przejdźmy do sedna sprawy, a mianowicie mojej opinii 
ZALETY:
* Bardzo fajny, wygodny gadżet. Podręczny bez problemu można włożyć go do torebki 
* Aplikator (jak w zwyczajnym mazaku) jest dość precyzyjny, a jednocześnie pomalowanie ust nie trwa wieki 

* Możliwość uzyskania zarówno matowego jak i lekko połyskującego efektu (po użyciu balsamu)
* Łady zapach (ale to kwestia gustu;)) 
* Nie potrzebujemy żadnego pędzelka, nic z tych rzeczy 
* trwałość - jest lepiej niż w przypadku standardowej pomadki, ale ja należę do nałogowych zjadaczy szminki :)

Wady:
-  największą wadą tego produktu jest balsam, który po pierwsze jest słabo zabezpieczony przed uszkodzeniem i przy zdejmowaniu lub nakładaniu "zatyczki" łatwo go złamać, co więcej potrafi zabarwić się od koloru ust- to nie wygląda estetycznie

-podkreśla wszystkie niedoskonałości ust, osoby borykające się z suchymi skórkami bądź spierzchniętymi wargami nie będą zadowolone
- trochę wysusza usta - moim zdaniem nie nadaje się do codziennego stosowania
- kolor opakowania nie oddaje koloru produktu

Oto jak produkt prezentuje się na ustach 

103 na ustach mojej przyjaciółki


300 na moich ustach 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...