paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze

sobota, 30 marca 2013

Decubal - Eye cream - czyli ujędrniający i regenerujący krem pod oczy

Zgodnie z moim postanowieniem regularnego używania kremu pod oczy od 20 roku życia ( a niedługo już stuknie mi 21) wypróbowałam kolejną propozycję tym razem był to 
Eye Cream od Debubal :
Może zacznę od tego, czego szukam w tego typu produktach. Więc zależy mi głównie na nawilżeniu, dodatkowo krem musi nadawać się pod makijaż, nie podrażniać oczu. Mam też problem z delikatną opuchlizną i cieniami pod oczami - nie mniej jednak już dawno przestałam wątpić w to, że jakikolwiek kosmetyk pielęgnacyjny da sobie z tym radę. 
Pojemność/cena/dostępność: 15 ml/ około 30 zł/ apteki stacjonarne i internetowe
Od producenta: "Przywraca komfort i świeży wygląd skórze wokół oczu, redukując drobne zmarszczki i cienie.Napina i regeneruje skórę dzięki zawartości ceramidów, kolagenu i kwasu hialuronowego. Chroni, odżywia i zmiękcza skórę dzięki zawartości witaminy E i olejku migdałowego.Sprawia, że skóra wokół oczu jest nawilżona i elastyczna.Bezzapachowy. Nie zawiera konserwantów. Zawartość substancji tłuszczowych 23%"
Moja opinia: Krem zamknięty w przyjemnym plastikowym opakowaniu z pompką - aplikacja jest wiec higieniczna także wielki plus. Dodatkowo mamy możliwość kontrolowania ile produktu nam jeszcze zostało więc nie ma niespodzianki gdy produkt dobija dna. Producent dodatkowo dał nam kartonowe opakowanie - dla mnie zupełnie niepotrzebne, bo i tak zaraz po zrobieniu zdjęć trafiło do kosza, a wszelkie potrzebne informacje zostały zdublowane na właściwej buteleczce. Sam produkt ma dość rzadką konsystencję - w porównaniu chociażby z kremem pod oczy od revitacell - nie mniej jednak dzięki temu bardzo szybko się wchłania. Ma delikatny zapach, który w moim odczuciu jest neutralny - ani nie przypadł mi do gustu ani nie mogę powiedzieć, że mi się podoba. Czytałam jednak opinie, że niektórym dziewczynom bardzo przeszkadza. Używam go zarówno na noc jak i na dzień  i bez problemu można aplikować na niego korektor czy podkład. Fajnie nawilża. Skóra jest po nim elastyczna - to fakt. Nie podrażnił mnie. Nie mniej jednak nie zauważyłam żadnego działania jeśli chodzi o likwidację cieni pod oczami...  Jest wydajny. Uważam,że cena mogła by być odrobinę niższa - chociaż jak na dermokosmetyk i tak nie jest źle...



A Wy miałyście okazję używać tego produktu? Jaki krem pod oczy polecacie?



produkt otrzymałam do testów-  nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna



czwartek, 28 marca 2013

Decubal lips & dry spots balm - na ratunek spierzchniętym ustom i popękanej skórze....

Chociaż kalendarzową zimę mamy już za sobą to pogoda na dworze nadal utrzymuje mnie w przekonaniu że zima trwa nadal. To jednak dobry czas na podsumowanie dotyczące pielęgnacji, która towarzyszyła mi w tym trudnym dla skóry okresie, dziś mowa o :
Decubal lips & dry spots balm
Cena/pojemność/dostępność: ok 20 zł/30 ml/ apteki stacjonarne i internetowe
Od producenta: Intensywnie regeneruje spierzchnięte i popękane usta, pielęgnuje suchą, łuszczącą się i miejscowo zmienioną skórę. Nawilża, łagodzi i regeneruje dzięki zawartości lanoliny, witaminy E i wosku pszczelego. Zawartość substancji tłuszczowych 100%."
Opakowanie: Produkt zapakowany w tubkę zakończoną "dziubkiem" - posiada nakrętkę. Dodatkowo producent włożył produkt w kartonowe opakowanie, które w moim przypadku tuż po zrobieniu zdjęć trafiło do kosza.  Taka forma aplikacji produktu jak najbardziej odpowiada mi w przypadku używania go na przesuszone miejsca na ciele jak np łokcie czy kolana - natomiast nie jest już tak wygodna i komfortowa gdy chcemy korzystać z niego jako balsamu do ust będąc poza domem - jest mniej higieniczna. Zdecydowany plus jednak za to, że nie jest to balsam w słoiczku :)
Konsystencja/ działanie/ zapach:  Balsam ma konsystencję zbliżoną do wazeliny. Zmienia ją zależnie od temperatury otoczenia - przy dużym mrozie strasznie ciężko wydobyć go z opakowania. Ma biało-żółty odcień. Jest bardzo tłusty - przez co dobrze radzi sobie z wszelkimi przesuszeniami i rzeczywiście świetnie chroni usta przed działaniem czynników zewnętrznych. Nie odnotowałam żadnego smaku ani zapachu produktu.
Moja opinia: Produkt jest bardzo wydajny - sezon zimowy ma się ku końcowi , a ja mimo częstego używania mam jeszcze około połowy tubki. Wystarczy odrobina aby pokryć cienką warstwą usta czy przesuszenia na ciele. Przy jego wydajności cena też nie jest odstarszająca. Co najważniejsze działa - a tak naprawdę o to chodzi. Denerwuje mnie jedynie fakt, że czasem ciężko wydobyć go z opakowania, ale i na to znalazłam sposób. Wystarczy wcześniej przez kilka minut trzymać produkt w dłoniach, aby delikatnie go rozgrzać...




produkt otrzymałam do testów-  nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

środa, 27 marca 2013

Moja propozycja makijażowa na konkurs u Zmalowanej - zapowiedź

Na stronie internetowej Zmalowanej trwa aktualnie konkurs na makijaż zainspirowany jednym z pisankowych zdjęć. Zazwyczaj nie biorę udziału w tego typu akcjach ale teraz postanowiłam spróbować. W ramach zapowiedzi pokaże Wam dziś jedno zdjęcie mojej pracy - reszta już po ogłoszeniu wyników :)
Modelka: Kinga




Oczywiście czekam na wszelkie opinie na temat makijażu - nie jestem profesjonalną wizażystką więc wszystkie Wasze wskazówki i spostrzeżenia będą dla mnie cenne... 
Co sądzicie? Podoba Wam się?

wtorek, 26 marca 2013

151 Sunset od Barry M

Dziś kolejna pomadka od Barry M tym razem odcień 151 Sunset
Szminka z tej samej kolekcji od Barry M, którą pokazuje Wam na blogu od jakiegoś czasu. Opakowanie standardowe - czarne, matowe eleganckie. Jedyna różnica jaką udało mi się wychwycić to fakt, że naklejka z informacją o kolorze jest w tym przypadku czarna - a nie jak przy innych pomadkach, które mam dostosowana do koloru produktu. 
Szminki Barry M lubię przede wszystkim za ich pigmentacje - kolor jest bardzo intensywny. Są trwałe i bardzo ładnie utrzymują się na wargach do tego schodzą bardzo równomiernie. Nie nawilżają, ale tego od kolorowych szminek nie wymagam. Odcień 121 to czerwień przełamana odrobiną pomarańczu, różu. Coś jak delikatny koral. Szminka jest jednak rzeczywiście bardzo intensywna i rzucająca się w oczy....
Podoba mi się, choć lepiej czuje się w odcieniach różu :)


Jeśli chcesz zobaczyć inne odcienie tych szminek zapraszam do zakładki KOSMETYKI KOLOROWE 


Dostępna TU w cenie 22,80 zł ( na hasło barrym przysługuje Wam 15% rabat)


rodukt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości sklepu internetowego kosmetykibarrym.pl nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

poniedziałek, 25 marca 2013

Lakierowa zapowiedź Bell...

Lakier Bell, który pokazywałam Wam w ostatnim poście przypadł Wam do gustu - w racji tego, że mam więcej odcieni z tej firmy pokażę Wam je wszystkie - więc spodziewajcie się już niedługo kolejnych recenzji...

niedziela, 24 marca 2013

Lakier Bell 309

Ostatnio bardzo polubiłam paznokcie we wszelkich odcieniach różu - tym razem propozycja od Bell w odcieniu 309. Na paznokciach 2 warstwy lakieru - chociaż już przy jednej można uzyskać pełne krycie. Na moich paznokciach utrzymuje się około  4 dni - po czym delikatnie ściera się na końcówkach. Pędzelek standardowy - chociaż ja ostatnio bardziej polubiłam te z szeroką końcówką. Kupiony za 7,50 zł.

wtorek, 19 marca 2013

Punky Pink odcień 145 od Barry M

Dziś mam dla Was kolejną propozycję od Barry M - tym razem w odcieniu 145 Punky Pink
to kolor, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia <3
nigdy nie podejrzewałam, że będę nosić tak intensywne kolory i do tego dobrze się w nich czuć! A jednak można:
Kolor jest bardzo intensywny - dla mnie coś pomiędzy fuksją a purpurą. Cudownie komponuje się z lakierem, który pokazywałam Wam tu
Pomadka jest bardzo kremowa, przyjemnie nakłada się na usta - ma świetną pigmentację. Jest dość trwała - jak na zwykłą szminkę. Jestem jak najbardziej na tak! Wszystkie szminki z tej firmy, które miałam okazję testować bardzo mi odpowiadają i z czystym sercem mogę je Wam polecić. Jeśli chcecie zobaczyć, jak prezentują się inne kolory - zapraszam do zakładki "Kosmetyki kolorowe"

Dostępna TU w cenie 22,80 zł - (pamiętajcie wpisując hasło barrym przysługuje Wam 15% rabatu)

niedziela, 17 marca 2013

Revlon Corostay - stay natural makeup - znacie?









Ostatnio podczas zakupów na allegro trafiłam na
Revlon Corostay - stay natural makeup
jako, że standardowy colorstay bardzo lubię postanowiłam kliknąć i ten. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to pompka <3 Zabieram się do testów





A Wy znacie ten produkt?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...