sobota, 1 stycznia 2011

Kupiłam i...... szkoda,że kupiłam :(

W każdej kosmetyczce znajdują się tak zwane "niewypały", czyli produkty, które okazały się kompletną klapą. Niezaleznie od tego ile kosztowały to niestety zawsze są zmarnowanymi pieniędzmi. Chociaż zazwyczaj staram się  robić zakupy produkt po wczesniejszym przejrzeniu opini w internecie, to zdarza się i tak, że działam impulsywnie i zwyczajnie kupuje. Mam kilka takich kosmetyków, o których chciałabym Wam opowiedzieć. Więc zaczynamy.

1.PODKŁAD RIMMEL STAY MATTE- KOSZT OK 25 ZŁ/30 ML
kupiłam go latem, na szybko, skuszona promocją. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego podkładu tej firmy cena nie jest wysoka stwierdziłam: ZARYZYKUJE (tym bardziej, że z tuszu glam eyes tej firmy byłam zadowolona). Może zacznijmy od tego co obiecuje producent:
"Siła naturalnych składników zawartych w podkładzie Stay Matte, gwarantuje efekt matowego wykończenia makijażu aż do 12 godzin.
Bawełna-skutecznie matuje cerę ;
rumianek- łagodzi podrażnienia;
ogórek- odświeża i nawilża "
Brzmi nieźle. Szkoda tylko, że jest kompletnie nieprawdziwe. Jest to podkład matujący więc powinien matowić ten robi to w minimalnym stopniu, a efekt utrzymuje się baaaaardzo krótko. Nieźle sie rozprowadza, ale bardzo szybko znika z buzi. Potwornie brudzi ubrania. Po kilku godzinach wygląda nieestetycznie. Krycie średnie, nawet bardzo średnie. Ogólnie nic specjalnego. Uzyłam go tylko kilka razy i leży w kosmetyczce (mam kolor 300 natural beige- przepraszam, że nie ma zdjęcia, ale chwilowo nie mam dostępu do aparatu). Zalety? Ma, ale zwiazane z opakowaniem - małe, poręczne, higieniczne. Ale nie ma to praktycznie znaczenia przy tak słabej jakości prosuktu. Nie wiem jak z innymi podkładami tej firmy, ale chyba zraziłam się na tyle, że nie kupie żadnego innego.


8 komentarzy:

  1. rowniez nie przepadam za podkladami rimmela,lakiery i tusze do rzes maja niezle

    OdpowiedzUsuń
  2. ja go kiedyś kupiłam na promocji i dla mnie to straszny bubel... kiedyś miałam podkład w musie Rimmela który bardzo lubiłam i myślałam że ten tez mi podpasuje... jednak tak się nie stało... za to mojej młodszej kuzynce podpasował ale ona nie ma zbyt duzych wymagań jesli chodzi o podkład :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dokładnie, może gdybym nie miała okazji wypróbować czegos lepszego bylabym zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  4. heh czyli dobrze, ze sie nie skusilam bo tez mnie meczyl jakis czas;)
    http://shpcdream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. witam również wypróbowałam i niestety zgadzam się... ja aktualnie używam Max Factor - Lasting Performance i jest naprawdę świetny :) a tak na marginesie świetny blog !! zapraszam do mnie chociaz co prawda dopiero zaczynam ale byłoby super gdybys zajrzała do mnie :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja, takie buble staram się później jakoś wykorzystać lub ew. przekonać się jeszcze raz :) Podkłady są o tyle fajne, że można je mieszać z innymi (choć wydaje mi się, że nie do końca powinno się tak robić) i dzięki temu jakoś się zużyją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też wypróbowałam i zgadzam się - BUBEL... Jeden z najgorszych podkładów jakie miałam... Zupełnie mi nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Rimmela z serii Stay Matt mam prasowany puder matujący i jestem z niego zadowolona, ale ma tandetne opakowanie, pokrywka sama odpada od dna, więc odpada noszenie w kosmetyczce ;/

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "fajny blog, zapraszam do mnie" linki blogów itd. tego typu komentarze będą systematycznie usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...