paznokcie pielegnacja kolorówka wlosy makijaze

piątek, 28 czerwca 2013

Nude od Barry M

Dziś kolejna szminka od Barry M - tym razem coś neutralnego - przedstawiam pomadkę w odcieniu 
154 Pale Nude pochodząca ze standardowej wersji szminek tej firmy 
Opakowanie - standardowe - czarne matowe z logo firmy na zatyczce. Jak wiele razy pisałam - bardzo w moim guście. Numeryczne oznaczenie koloru także zostało umieszczone na opakowaniu, ale w sumie to nic nowego - raczej standardowe rozwiązanie producentów. Plastik, z którego wykonano opakowanie niestety nie jest zbyt solidny - nie trzeba się za mocno starać, aby je uszkodzić. 
Cóż powiedzmy, że liczy się wnętrze....
Sam odcień jest bardzo naturalny - nie zrobimy nim sobie krzywdy, idealny do codziennych stylizacji, bez problemu można go nałożyć do pracy, ogólnie rzecz biorąc jestem na tak. Jest to odcień brudnego różu, bardzo zbliżony do naturalnej barwy ust.  Dobrze napigmentowany, długo utrzymuje się na ustach - jak wszystkie pomadki z tej serii - przy codziennym stosowaniu może jednak dawać efekt wysuszenia, dlatego należy pamiętać o ich pielęgnacji. Dodatkowo szminka na niewypielęgnowanych ustach zdecydowanie nie wygląda dobrze - podkreśla suche skórki. 
Dostępność: produkty marki Barry M możemy zakupić głównie online np. TU w cenie 22,80 zł





produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości sklepu internetowego kosmetykibarrym.pl nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

sobota, 15 czerwca 2013

Revlon Colorstay Stay Natural Makeup


Podkład to kosmetyk, bez którego większość z nas nie wyobraża sobie makijażu. Jednym z moich ulubieńców jest Revlon Colorstay - większość z Was napewno go używała/zna  bądź przynajmniej kojarzy. Kiedy podczas uzupełniania jego zapasów na allegro trafiłam na Colorstay Stay Natural Makeup 
nie mogłam się oprzeć i tym sposobem trafił do mojej kosmetyczki:


Zacznijmy od podstawowej różnicy, która bardzo mnie ucieszyła pompka, której tak bardzo brakowało mi w klasycznym colorstay. Pojemność jest jednak dość specyficzna i wynosi 29,5 ml . Sam wybór odcieni też jest dużo mniejszy (dodatkowo nie radzę sugerować się nazwami kolorów z innych podkładów revlon ponieważ mają zupełnie inne odcienie) - poza tym muszę przyznać, że widziałam go jedynie w sprzedaży internetowej także można powiedzieć, że czekają nas zakupy w ciemno. Koszt to około 40 zł.
Podkład ma w sobie delikatne drobinki - nie są jednak nachalnie widoczne na twarzy, sam produkt jest dużo lżejszy niż klasyczny colorstay - nie ma też tego charakterystycznego alkoholowego zapachu. Na mojej buzi niestety nie utrzymuje się aż tak długo jak klasyczna wersja - ale myślę, że to dobra alternatywa na lato...


A Wy miałyście okazję testować ten podkład?


sobota, 8 czerwca 2013

Lakier Paese - odcień 137

Dziś kolejny lakier do paznokci - tym razem kosmetyk otrzymany na I spotkaniu blogerek Warmii i Mazur  (relacja z tego spotkania już niebawem) - przypadł mi bardzo do gustu - to taki "mój" odcień - nazwałabym go pomidorową i dość intensywna czerwienią wpadającą delikatnie w koral.  

Mowa o Paese w odcieniu 137


Bardzo podoba mi się opakowanie produktu - masywna szklana buteleczka z czarną kwadratową nakrętką na której widzimy logo firmy. Klasyczne i bardzo eleganckie - zdecydowanie fajnie wygląda na toaletce. 
Pędzelek klasyczny - w tym przypadku producent nie zaskakuje...
Sam lakier ma fajną konsystencję - nie smuży, jest dobrze napigmentowany chociaż dla zadowalającego efektu trzeba nałożyć dwie warstwy i tyle właśnie mam na paznokciach. Niestety długo schnie - to zdecydowanie największa wada produktu. Jeśli chodzi o trwałość to u mnie szału też nie zrobił - po 3 dniach trzeba go zmyć, bo paznokcie zaczynają wyglądają wyglądać nieestetycznie.

piątek, 10 maja 2013

Grejpfrut od Barry M - Gelly Nail Effects

Dziś w akcji kolejny lakier z żelowej serii od Barry M - o poprzedniku w odcieniu czerwieni pisałam TU, 
Dziś kolej na róż czyli odcień Grapefruit  
Pojemność/ cena: 10 ml/ 20,80 zł/ 
Opakowanie: kwartowe, klasyczne z posrebrzaną nakrętką, sam pędzelek standardowy - 
dość wygodny w użyciu
Kolor: żywy i bardzo widoczny, wręcz odrobinę neonowy (choć na zdjęciach tego nie widać) - w każdym razie rzuca się w oczy - moim zdaniem idealny na lato- do opalonej skóry
Formuła: Muszę przyznać, że lakiery z tej serii bardzo polubiłam , ich konsystencja jest dość specyficzna- są dość gęste- dzięki czemu nie rozlewają się po skórkach. Mają świetną pigmentację - 1 grubsza warstwa daje pełne krycie. Na moich paznokciach utrzymuje się wyjątkowo długo - ostatnio nosiłam go na paznokciach przez 9 dni - wytrzymał bez uszczerbku - stracił jednak na swoim połysku. Dodatkowo dłużej utrzymuje się bez lakieru nawierzchniowego - w moim przypadku nail tek skrócił znacząco jego żywotność -   choć w żaden inny sposób się z nim nie "gryzł" tzn np. nie tworzyły się pęcherzyki powietrza



Dostępny w cenie 20,80 zł tutaj (klik)
- dodatkowo przy wpisaniu kodu barrym przysługuje Wam 15% zniżki na cały asortyment sklepu 



produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości sklepu internetowego kosmetykibarrym.pl nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

wtorek, 30 kwietnia 2013

Wyciąg ze skrzypu polnego + drożdże i witaminy od Vitamex - farm

Już prawie 3 miesiące trwania mojej kuracji z  
wyciągiem ze skrzypu polnego + drożdże i witaminy od Vitamex - farm 
producent obiecuje nam poprawę stanu skóry, włosów i paznokci...
Opakowanie:  Suplement otrzymujemy w plastikowym, białym, zakręcanym opakowaniu. Na etykiecie znajdują się podstawowe informację o składzie, dawkowaniu. W sumie nie ma co się pod tym względem rozpisywać, bo uważam, że w tej kwestii samo opakowanie większego znaczenia zwyczajnie nie ma :)
Formuła: Tabletki mają okrągły kształt i pudrową konsystencję - nie są powlekane. Dla osób, które mają problem z połykaniem tabletek (czytaj ja) są dość problematyczne. Dodatkowo denerwuje mnie zalecenie producenta przyjmowania ich dwa razy dziennie po jednej tabletce. Dlatego przyznaję się bez bicia - że suplement diety stosowałam raz dziennie - rano przy śniadaniu, ale w ilości dwóch tabletek.
Działanie:
skóra - na początku kuracji moja skóra delikatnie oszalała, wydaje mi się, ze to zasługa obecnych w składzie drożdży. Skóra zaczęła się zwyczajnie oczyszczać - nie był to proces długotrwały, a dodatkowo wszystkie niespodzianki znikały z twarzy dużo szybciej niż normalnie. Niestety oczyszczenie nie było pełne - aczkolwiek zauważalne. Poza tym większego wpływu na stan skóry nie zauważyłam.
paznokcie- stały się faktycznie dużo twardsze i mocniejsze. Nie łamią się, mniej rozdwajają są silne i zdrowe. Mam nadzieję, że efekt utrzyma się długo 
włosy - mój  podstawowy problem jeśli chodzi o włosy to ich wypadanie. Suplement nie powstrzymał tego procesu, ale mam wrażenie,że delikatnie go zmniejszył - a to już plus.

Podsumowując: Suplement w moim przypadku przyniósł efekty - niestety nie aż tak dobre jak obiecuje producent ale zawsze. Do końca drugiego opakowania zostało mi jeszcze kilka tabletek. Na okres letni przerwę suplementacje - dookoła tyle witamin z warzyw i owoców :D 
Ale kto wie, może jesienią znowu po nie sięgnę...

A Wy znacie ten produkt? 

sumplement otrzymałam do testów dzięki uprzejmości producenta nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

piątek, 19 kwietnia 2013

Gelly Nail Effects od Barry M - czyli paznokcie w kolorze krwistej czerwieni...

Dziś pokażę Wam kolejny produkt marki Barry M w mojej kolekcji. Dotychczas mieliście okazję oglądać u mnie jedynie szminki tej firmy - teraz pora na lakiery do paznokci. Dziś pierwszy z nich :
Gelly Nail Effects w dcieniu Blood Orange

Przepraszam za stan skórek :)

 Lakier pochodzi z serii, która ma zapewnić nam efekt żelowych paznokci, czyli według producenta daję piękny i długotrwały połysk na paznokciu.
Lakier otrzymujemy w prostym opakowaniu ze srebrną nakrętką - opis koloru znajduje się na odwrocie buteleczki. Pędzelek klasyczny. Pojemność buteleczki 10 ml
Kolor: klasyczna, krwista i intensywna czerwień
Lakier ma świetna pigmentację - 1 warstwa daje już 100% krycie! Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Dodatkowo ma specyficzna konsystencje przypominającą właśnie żel - dzięki czemu nie rozlewa się po skórkach. Dość długo schnie - jednak z racji tego ze wystarczy tylko jedna warstwa czas manicure wykonanego tym lakierem jest ostatecznie krótszy niż przy nakładaniu kilka warstw innego produktu. Daje fajny połysk na paznokciu - dobrze się trzyma - aczkolwiek odrobinę gorzej niż mój drugi lakier z tej serii - na paznokciu bez utwardzacza wytrzymał bez uszczerbku 4 dni - ja jestem zadowolona :)

Dostępny w cenie 20,80 zł tutaj (klik)
- dodatkowo przy wpisaniu kodu barrym przysługuje Wam 15% zniżki na cały asortyment sklepu 



produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości sklepu internetowego kosmetykibarrym.pl nie miało to jednak wpływu na moją recenzję, która jest oparta wyłącznie na subiektywnych odczuciach. Pamiętaj, ze Twoja opinia o produkcie może być inna

środa, 10 kwietnia 2013

Nude od Bell - odcień 315

Tak jak wspominałam - spodziewajcie się lakierowych postów z lakierami Bell w rolo głównej - tym razem odcień nude 315:

lakier ma średnie krycie - na zdjęciach 3 warstwy, może delikatnie smużyć - dodatkowo ma lekko perłowe wykończenie - poza tym dla mnie mógłby być o jeden ton ciemniejszy... 
Trwałość 4 dni - z topem. 

piątek, 5 kwietnia 2013

Makijaż zainspirowany pisankami :)


Tak jak wspominałam Wam wcześniej, brałam udział w konkursie makijażowym u Zmalowanej - niestety tym razem nie udało mi się zająć żadnego miejsca. Ale nic straconego, może następnym razem się uda :D
Inspiracja pisankami - ja wzięłam pod uwagę - głównie kolory. Wyszło tak:

Modelka: Kinga


Oczy: Sleek Storm + sztuczne rzęsy ze sklepu chińskiego
Brwi: Catrice patelka cieni klik
Twarz: Revlon Colorstay 220 + puder HD elf  + bronzer Bahama Mama - the Balm



Jak Wam się podoba efekt?


Edit: Jako, że w komentarzach pojawiły się wypowiedzi o braku nawiązania do pisanek. Już pokazuje Wam zdjęcie, które było moją inspiracją. Dodam tylko, że zdjęcie zdecydowanie ochłodziło makijaż - w rzeczywistości barwy były bardziej ciepłe - takie jak na obrazku niżej:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...