sobota, 21 maja 2011

Moja walka z wągrami trwa... część 2

Cześć kochane :*

Pora na kolejną porcje wrażeń z frontu :) 
Kolejne podejście do plasterków oczyszczających z firmy The face shop



Czym różnią się od poprzednich? 
Te są białe, jeśli chodzi o sposób użycia to nic się nie zmieniło 
moczymy nos, przyklejamy plaster, czekamy około 15 minut i odrywamy 
ot cała filozofia :)
Ja zrobiłam wcześniej parówkę, aby otworzyć pory i serdecznie ten sposób Wam polecam :)
pakowane pojedyńczo, można je zakupić na ebayu - 7 sztuk kosztuje około 16 zł (cena zależna od kursu dolara)


ale może przejdźmy do efektów - moim zdaniem są one porównywalne do poprzednich plastrów z węglem tej samej firmy czyli wszystkiego się nie pozbyłam, ale efekt jest zadowalający. Tym bardziej że inne produkty tego typu np. plastry firmy Nivea a nie działały na mnie kompletnie a tu proszę :)
Tak prezentuje się efekt :
Nie dysponuje dobrej jakości aparatem, musiałam więc odrobinę przyciemnić zdjęcie abyście mogły dostrzec efekty:


po kliknięciu w obrazek zdjęcie powiększy się
UWAGA ZDJĘCIA SĄ BLEEEE






Do przetestowania została mi jeszcze maseczka tej samej firmy,
a potem wielkie podsumowanie mojej akcji :)



26 komentarzy:

  1. Ło matko ale foty kropeczko hihihihi :D Ale widać, że działa - ja liczę na to, że dostanę to w gratisie do wielkiej paki, która do mnie idzie z Azji :D

    OdpowiedzUsuń
  2. !!!!!!!!!!!!!!!!! O KURCZE! jakbym wiedziała, że tak działają to bym chyba wykupiła kilka opakowań! masakra!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki widok po zastosowaniu plastra zawsze daje mi satysfakcję,że tylu świństw siedzących na twarzy się pozbyłam ;).

    Plastry wyglądają na skuteczne,ja aktualnie używam jakichś nieznanej mi marki,są czarne(kupione na allegro).

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę ich poszukać! Bardzo by mi się takie przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bolało jak odrywałaś?
    Szkoda, że nie ma tego w Polsce ja do ebaya nie jestem zbyt przekonana. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć. Zdjęcia rzeczywiście okropnee :)). Słyszałam, że najlepsze są z nivea, ale nie testowałam, więc nie mogę powiedzieć nic na ich temat. Jak byłam dużo młodsza to na rynku były super plastry, teraz ich nigdzie nie ma...Nie pamiętam niestety ich nazwy, ale na prawdę działały bosko! Pozdrawiam Kamcia z woman-revolution.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. F00U - nie bolało :)
    Kamcia - na mnie paski Nivea nie działają zupełnie więc się nie zgodze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no lubie takie plastry uwzywalam tez jednych jak kupie ponownie to pokaze naprawde dzialaja!:D

    kisses :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale Ci nawyciągało! ;0 Mi te z nivea też nic nie dawały, badziewie. Obecnie kupuje takie za ok euro i są sto razy lepsze od tych z essence, ten plater jest taki gruby i lepiej wyciaga.

    OdpowiedzUsuń
  10. O wypróbuję, bo te z nivea rzeczywiście nic nie dają:/ obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://hit-myself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. zostaals wyrozniona!
    http://martaluizat.blogspot.com/2011/05/top-10-award-czyli-10-moich.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Kropeczko bardzo bardzo Ci dziekuuujeee:*:*:) Bardzo sie ciesze, ze bede sobie mogla przetestowac:D i oczywiscie dam znac jak dojdzie:)
    Ja do Ciebie wysle dopiero jutro, przepraszam ze tak późno:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe dobry efekt! Widać, że działa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje paski z Beauty Formulas też mi wyciągają ;) Jestem za to ciekawa maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miłego dzionka życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. ♥♥ Świetny blog.
    widzę ze bd Ciebie często odwiedzała.
    a ta maseczka jest świetna jak przedtem zrobisz sobie peeling twarzy następnie parowanko i plaster o wiele lepsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzieki:* Bardzo sie ucieszyłam z tego co napisałaś:D

    I przyszła do mnie paczuszka od Ciebie (a raczej dwie:D) dzieeeekuuuujeeee:* Wszystko doszło całe i zdrowe. Jest super, fajne probeczki:) A cienia z Vipery to mi tyle dałaś całe opakowanie chyba:D! Korektora uzylam dziś pod oczy i po pierwszym użyciu - jest fajny, ale myslalam ze bedzie lepszy bo taki szał na niego jest:D Dla mnie dość podobny do Dermacolu (wyslalam Ci jego probeczke bo cos kojarze że kiedys pytalas) - też lekko powchodził u mnie w załamania powieki. Za to ten puder Peach Sake - cudo! Jaki on jedwabisty...bede musiala kupic całe opakowanie! Jeszcze raz dziękuję Kropeczko:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Lip smackersa zdobyłam w supher-pharmie
    (przy kasie mieli ich wiecej niz na sklepie)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ooo po zdjęciach widać że dają efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. łaaa, też powinnam sobie takowe zakupić totalnie nie radzę sobie z wągrami :)

    http://undecided-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne te plasterki może w nie zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. też by mi się to przydało. ale przez ebay zakupów nie robię, a na allegro chyba tego nie spotkam (nie wiem, czy kupować te plastry z nivei, skoro na ciebie nie działają - wiadomo, niby każdy ma inną skórę, ale może lepiej od razu zainwestować w coś lepszego?).
    pozdrawiam
    http://callhimnow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "fajny blog, zapraszam do mnie" linki blogów itd. tego typu komentarze będą systematycznie usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...